Zapowiedzi

30.09.2017 – 07.10.2017 – XXIV Maramuresz Classic – jesień 2017

Najpiękniejsze kolory jesieni, najciekawsze rejony rumuńskich Karpat i najfajniejsze towarzystwo przy ognisku. Na dodatek nowe trasy – to wszystko początkiem października 2017r na odbywającej się od 2004roku imprezie Maramuresz Classic!
Wystarczy, że posiadasz auto 4×4 z reduktorem i brak obaw co do stopnia połysku warstwy lakieru na swoim samochodzie. Ponadto trochę gratów biwakowych, CB radio, dystans do siebie i innych, no i lubisz biwakować w ładnych, dzikich miejscach 🙂
Impreza startuje w sobotę wieczorem, w następną sobotę, najpóźniej niedzielę – już powinieneś byc w domu.
Więcej info na maila i telefonicznie. Zapraszam serdecznie:
misiek@maramuresz.com
tel. 502 155 992
02.09.2017: Komplet informacji o imprezie:
Maramuresz Classic 2017 – jesień – informacje po powrocie z przygotowania trasy:
Impreza startuje w sobotni wieczór, miejsce zbiórki jeszcze uzgadniam, będą to okolice Negresti Oas, ok. godziny jazdy od granicy HU-RO. Wyjazd na trasę w niedzielę, 1.października. Koniec roadbooka to piątek, 6.paździenika, pod wieczór w okolicach Viseu de Sus, nieco ponad trzy godziny jazdy do granicy w Satu Mare.
Trasa, opisana roadbookiem i raczej ambitna terenowo, będzie wymagała w wielu miejscach skupienia, wysiłku załogi, zaangażowania pilota, a także nieco szczęścia. Układana i opisywana była po długim okresie bez opadów, niemniej przysporzyła nam nieco wyzwań, pomimo posiadania dobrej gumy (Federal Couragia MT 33”),blokad mostów i sporego doświadczenia w terenie. Wskazane opony MT, dopuszczalne AT . Wskazana wyciągarka, choć może się okazać, że nie będzie niezbędna, jak zwykle wiele zależy od pogody, desperacji i szczęścia. No i grawitacji, oczywiście J
Napotkaliśmy całkiem sporo wiatrołomów, jednak dzięki husqvarnie obecnej na pokładzie, nie powinny już stanowić problemu. Jeśli ktoś jest bardzo związany ze swoim lakierem, to lepiej będzie, jeśli oklei samochód, bo krzaki się zdarzają. Są też ciasne przesmyki między skałami w wąwozie, są dosyć strome zjazdy i podjazdy po śliskiej trawie oraz glince. Kilka partii technicznych m.in. prawie kilometrowy zjazd korytem strumienia po głazach. Na szczęście trudności terenowe to pewnie 10-20 procent całej trasy, reszta to piękne płaskowyże, malownicze dróżki pośród pół i łąk marmaroskich, drogi poprowadzone połoninami lub trawersujące zbocza na sporych wysokościach, panoramy 360 stopni, bukowińskie pastwiska i sioła, generalnie – 100% cukru w cukrze. Samych asfaltów jest jakiś nikły promil, za wyjątkiem ostatniego dnia, kiedy mamy ok.100km przelot z Bukowiny w kierunku kraju.Odwiedzimy dwa klasztory, pozostałości starej kopalni miedzi, ukraińskie wioski, wyjdziemy na 1,5h trekking do przepięknie położonego w górach jeziorka – tam, gdzie wjechać autem za bardzo się już nie da. Niemniej jednak głównie będziemy odpoczywać od cywilizacji.
UWAGA – NIE jeździmy pod wpływem alkoholu. Bądźmy dorośli. Pomijając kwestie legalności – trasa jest na tyle wymagająca, że jest to proszenie się o ofiary… Jeśli ktoś chce jeździć po pijaku – jest sporo stadnych imprez na Ukrainie, na pewno się tam odnajdzie. Tutaj nie.
Z racji tego, że będziemy poruszać się w pasie granicznym RO-UA, należy posiadać ze sobą paszport – tak na wszelki wypadek. Warto się również ubezpieczyć od KL i tutaj mogę służyć pomocą w doborze polisy.
W odpowiedzi na pytania – całość trasy, licząc z południa kraju to ok.2000-2200km, z czego ok.700-800 to trasa opisana w roadbooku. Noclegi w namiotach/samochodach/przy ognisku. Nocleg pierwszy (baza), czwarty i ostatni, szósty – w hotelach o wysokim standardzie. Ceny 170zł i 230zł za dwójkę ze śniadaniem. Jeśli pogoda strzeli konkretnego focha, mam rozwiązania awaryjne, ale bądźmy dobrej myśli J
Co trzeba mieć ze sobą:
– Samochód 4×4 z reduktorem i oponami min. AT
– Linę/taśmę holowniczą, szekle i odpowiednie zaczepy w samochodzie
– CB radio
– krzesełka, latarki, kuchenkę, itp. sprzęt biwakowy
– ciepłe ciuchy, czapkę, rękawiczki i ciepły śpiwór – temperatury nocą spadają poniżej zera.
– mocne, najlepiej nieprzemakalne buty, plus drugie na zmianę
– kartę płatniczą, jakieś euro i leje z bankomatu lub kantoru w Satu Mare. Ilość – min.600lei na osobę
– winietkę rumuńską zakupioną na stacji OMV na wylocie z Satu Mare – za wiaduktem po prawej
– sporo dobrych chęci, dystansu do siebie i humoru, wyobraźnię, a także pewną odporność na zmienne warunki atmosferyczne i stres związany z jazda w terenie o sporej ekspozycji.
Nie brać:
– niesprawdzonego towarzystwa do samochodu
– niepotrzebnych ciężarów na dach
– tony jedzenia – w miasteczkach i wsiach są sklepy, wszystko jest na miejscu, warto mieć parę konserw, słoików i jakieś pieczywo.
– bagażu korporacyjnych stresów i zachowań.
Wpisowe na imprezę to 1200zł od załogi samochodu, warunkiem wpisania na listę uczstników jest wpłata zaliczki 400zł.

Zachęcam do kontaktu – telefonicznie lub mailowo – 502 155 992 lub misiek@maramuresz.com

30.09.2017 07.10.2017 Xxiv Maramuresz Classic Jesień 2017

DCF 1.0


Podobne