Technika

Opel Monterey – Reaktywacja

Opel Monterey Reaktywacja

 

Opel Monterey – Reaktywacja

 

Zazwyczaj nie obdarzamy Opli zbytnią sympatią. W segmencie aut terenowych Opel zaoferował nam w latach dziewięćdziesiątych jedynie dwa modele samochodów, Fronterę i Montereya. To za mało aby zbudować kult jakiegoś pojazdu i zdobyć zaufanie użytkowników.

Jednak jeśli pokonamy wstępny opór i zagłębimy się w temat okaże się, że Monterey to świetnie zaprojektowany i zbudowany samochód terenowy. Dlaczego? Bo to Isuzu Trooper, a to zmienia wszystko.

Isuzu to przede wszystkim japoński producent bardzo dobrych ciężarówek a doświadczenia z tego segmentu zastosowane w mniejszych pojazdach typu terenowego to klucz do sukcesu tej marki.

Przyglądając się konstrukcji samego podwozia odkryjemy kilka anomalii w porównaniu z innymi terenówkami z podobnego okresu. Monterey np. posiada cztery poduszki karoserii na tylnej belce ramy a nie dwie jak konkurenci. Ponadto w kilku miejscach podwozia znajdziemy specyficzne stalowe zabezpieczenie karoserii względem ramy na wypadek zerwania poduszek karoserii. Auto jest tak skonstruowane, i ktoś w Isuzu o tym pomyślał, żeby mieć jak największy prześwit podwozia na wysokości przedniego mostu.

Takich ciekawostek świadczących o profesjonalnym podejściu fabryki do konstrukcji samochodu jest w Isuzu znacznie więcej.

Opel Monterey, który trafił do naszego warsztatu to ostatni wypust tego modelu, z silnikiem common rail. Mechanicznie auto utrzymane w niezłym stanie, cierpiało głównie na oznaki czasu czyli korozję podwozia. I właśnie to było naszym zadaniem. Pozbyć się korozji i przywrócić podwoziu warstwy lakiernicze i konserwacyjne.

 

Piaskowanie

Obyło się bez ściągania karoserii z ramy z dwóch powodów. Po pierwsze korozja nie była wcale tak wszechogarniająca, jak to często ma miejsce w przypadku np. Nissana Patrola, a po drugie konstrukcja auta pozwala na dojście piaskarką do górnej części ramy.

Oczywiście do piaskowania zdemontowaliśmy z podwozia wszystko co się dało zdemontować łącznie ze zbiornikiem paliwa, który o dziwo nie rozpadł się, jak to często ma miejsce we wspomnianym wyżej Patrolu.

 

Lakierowanie

Po uprzednim piaskowaniu, czyszczeniu mechanicznym zakamarków, płukaniu i suszeniu ramy, zmatowieniu papierem ściernym wszystkich powierzchni lakierowanych, które nie zostały wypiaskowane oraz bardzo dokładnym odtłuszczeniu całości podwozia przystąpiliśmy do odtwarzania powłok lakierniczych. Jako pierwszy do wnętrza ramy i profili zamkniętych powędrował Ikorol, który będąc opartym na spirytusie znakomicie wnika we wszystkie szczeliny i zakamarki. Potem natryskowa, cienka warstwa Brunoxu czyli kolejny preparat reagujący z tlenkami. Następnym krokiem było pokrycie natryskowo podwozia farbami epoksydowymi, używanymi w przemyśle stoczniowym, a na koniec Raptor czyli najtwardsza obecnie struktura lakiernicza oparta na poliuretanie.

 

Konserwacja

Na koniec, po odtworzeniu warstw lakierniczych podwozia mogliśmy przystąpić do konserwacji. Użyliśmy do tego klasycznego Fluidolu zalewając nim wręcz ramę i wszystkie profile zamknięte samochodu.

 

Anegdota na koniec

Stoję na placu przed warsztatem z kolegą i opowiadam o Montereyu. Mówię o ciekawostkach konstrukcji, które zaobserwowałem i o tym i o tamtym aż pyta:

– No dobrze, a gdybyś miał teraz pojechać na wyprawę do Rumunii to czym byś pojechał? Montereyem czy Patrolem?

 


 

Pamiętaj żeby dobrze wybrać warsztat który serwisuje i tuninguje Twoje auto bo na rynku znajdziesz wiele garażowych warsztacików które nie zapewnią Ci odpowiedniej jakości świadczonych usług. W Naszej firmie większa część pracowników jest off-roadowcami i bierze aktywny udział w rajdach, porusza się samochodami terenowymi, ściga się, przeprawia lub jeździ na wyprawy. Nasze doświadczenie pozwala na fachową obsługę samochodów terenowych zgodnie z ich terenowym przeznaczeniem i zastosowaniem.

 


 

 

Facebook: facebook.com/expedycja/posts/1601512769917962