Relacje z imprez

XV Zmota Challenge

Ponad 60 załóg stanęło na starcie XV Zmoty Challenge rozgrywanej od trzynastu lat na malowniczej północnej Suwalszczyźnie. Jako, że edycja była jubileuszowa, organizatorzy zadbali o wszechstronny dobór prób i malownicze drogi dojazdowe. Edycja piętnasta przebiegała pod hasłem Vabank czyli powiedz Spiętemu, żeby się rozpiął. Uczestnicy tej jednej z ostatnich już w Polsce klasycznych przeprawówek mieli zatem do pokonania aż czternaście prób terenowych o zróżnicowanej długości i charakterystyce. Zmagania toczyły się w naszpikowanych polodowcowymi głazami wąwozach, pełnych starych torfowych odkrywek lasach, malowniczych strumykach, na stokach gór sudawskich oraz na bezkressnych połaciach bagiennych łąk i starorzeczy. Startującym załogom towarzyszyła piękna polska, złota jesień i kapitalna atmosfera rajdowa. Jak zwykle na Zmocie Challenge szybko okazało się, że jeden z najtrudniejszych terenów rajdowych w Polsce dość poważnie weryfikuje stan maszyn. Próby takie jak Kramer, Kwinto, Duńczyk, Spięty i Ucho od Śledzia zebrały swoje żniwo. Nie obyło się bez awarii układów napędowych, wyciągarek oraz silników. Tylko naprawdę dobrze przygotowane załogi pokonały całość trasy i rozmieszczone na niej ponad 290 fotopunktów kontrolnych. W klasie Przygodowej czyli najbardziej zbliżonej do seryjnej sztuka ta udała się aż pięciu załogom. Byli to kolejno: Pawel Dzenisau, Jonas Paicius i Marius Kvetrauskas w Land Roverze Defenderze, Marek Soboń, Adam Babkiewicz Jacek Majcher i Piotr Mądry jadący Mitsubishi Pajero, Piotr Rechnio i Jakub Siadek w Suzuce Samuraj, Paweł Baranowski i Sławomir Lisewski w kolejnym Land Roverze Defenderze oraz Arkadiusz Szlachta, Wojciech Dąbrowski, Michał Zieliński i Krzysztof Matczyński w Jeepie Cherokeem. W klasie Turystycznej mogącej aspirować na niejednym polskim rajdzie do trasy ekstremalnej sztuka ta udała się kolejnym trzem załogom. Tradycyjnie już po 16 godzinnej walce z trasą na bazie z kompletem fotopunktów zameldowali się Grzegorz Bogusz i Krzysztof Urbaniak jadący swoim czerwonym Jeep’em Spiderem a po kolejnych pięciu godzinach również komplet punktów okazały załogi Pawła Chotnickiego i Mariusza Piękniewskiego w Suzuce Samurai oraz Michała i Eweliny Piotrowiaków w swoim Jeepie Wranglerze evo2. W związku ze zdobyciem kompletu fotopunktów i zaliczeniem wszystkich prób terenowych o powyższej kolejności na podium zadecydował krótki odcinek czasowy, jednak każda z załóg, która zdobyła komplet fotopunktów może i powinna czuć się moralnym zwycięzcą tej edycji Zmoty Challenge. W klasie Ekstremalnej natomiast nie zanotowano kompletu punktów i o kolejności decydowała liczba zebranych fotografii. Po ponad 22 godzinnej walce z trasą, na bazie z wynikiem bez 5 zameldowała się łomżyńska załoga Bogdana i Kamila Modzelewskich jadąca maszyną własnej konstrukcji na bazie Nissana Patrola, jako drudzy rajd ukończyli Ignacy Lenkiewicz i Przemysław Biegański jadący Gratem 2 a na trzecim stopniu podium finiszowali, borykający się z defektem napędu, gdańszczanie Marek Wiliński i Krzysztof Nather w swojej Suzuce Samurai. Na zakończenie imprezy odbył się uroczysty bankiet rajdowy a tańce i śpiewy trwały do wczesnych godzin rannych. Organizatorzy XV edycji Zmoty Challenge pragną serdecznie podziękować jednostce Straży Granicznej i Policji w Rutce Tartak oraz wszystkim gospodarzom i sędziom za pomoc w przygotowaniu tak pięknej i malowniczej edycji. Mamy nadzieje, że nasze przeprawowe zakończenie sezonu na Suwalszczyźnie będzie kontynuowane w kolejnych latach bowiem takich wyzwań i takiej atmosfery rajdowej próżno szukać na pozostałych terenowych arenach.
Marcin Francuz…