Relacje z imprez

XVI Zmota Challenge Archiwum X czyli Bliskie spotkania trzeciego stopnia

Ponad 70 załóg stanęło na starcie XVI Zmoty Challenge rozgrywanej od czternastu lat na malowniczej północnej Suwalszczyźnie. Jako, że edycja była pod hasłem tajemnic spod znaku niewyjaśnionych zagadnień z grubej teki archiwum X, organizatorzy zadbali o wszechstronny dobór prób i tajemnicze drogi dojazdowe. Uczestnicy tej jednej z ostatnich już w Polsce klasycznych przeprawówek mieli zatem do pokonania aż czternaście prób terenowych o zróżnicowanej długości i charakterystyce. Zmagania toczyły się w naszpikowanych polodowcowymi głazami wąwozach, pełnych starych torfowych odkrywek lasach, malowniczych strumykach, na stokach gór sudawskich oraz na bezkressnych połaciach bagiennych łąk i przestrzennych pasach granicznych pomiędzy Polską a Litwą. Startującym załogom towarzyszyła piękna polska, złota jesień i kapitalna atmosfera rajdowa. Jak zwykle na Zmocie Challenge szybko okazało się, że ten jeden z najtrudniejszych terenów rajdowych w Polsce dość poważnie weryfikuje stan maszyn. Próby takie jak Strefa 11, Karpackie Wilkołaki, UFO, Archiwum X i Deja Vu zebrały swoje żniwo. Nie obyło się bez awarii układów napędowych, wyciągarek oraz silników. Tylko naprawdę dobrze przygotowane załogi pokonały całość trasy i rozmieszczone na niej ponad 350 fotopunktów kontrolnych. W klasie Przygodowej czyli najbardziej zbliżonej do seryjnej sztuka ta udała się tylko trzem załogom. Byli to kolejno: białorusko-litweska załoga w składzie Pawel Dzenisau i Marius Kvietkauskas w Land Roverze Defenderze, Litwini Tomas Sangavicius i Jonas Paicius w Mitsubishi Pajero oraz Jarek i Monika Kozłowscy w Toyocie Hilux. W klasie Turystycznej, mogącej aspirować na niejednym polskim rajdzie do trasy ekstremalnej, sztuka ta udała się kolejnym czterem załogom. Już po 20 godzinnych zmaganiach z trasą, na bazie z kompletem fotopunktów, zameldowali się powracający na polską scenę rajdów przeprawowych sochaczewianie Adam Żakowski, Arkadiusz Orzełowski i Piotr Uniec, jadący Suzuką Samurai, po kolejnych pięciu godzinach również komplet punktów okazały załogi Ireneusza Prażmo i Konrada Krupińskiego, Piotra Rechnio i Przemysława Kobierskiego oraz Kamila, Karola i Patrycji Golców, wszystkie dysponujące autami marki Suzuki Samurai. W związku ze zdobyciem kompletu fotopunktów i zaliczeniem wszystkich prób terenowych o powyższej kolejności na podium zadecydował krótki odcinek czasowy, jednak każda z załóg, która zdobyła komplet fotopunktów może i powinna czuć się moralnym zwycięzcą tej edycji Zmoty Challenge. W klasie Ekstremalnej natomiast zanotowano trzy komplety fotopunktów i o kolejności na podium również decydował odcinek czasowy. Po ponad 22 godzinnej walce z trasą, naszpikowaną w tej edycji bardzo wymagającymi trawersami o wdzięcznej nazwie 8 obcy pasażer No-stromo, stromo, na bazie z kompletem fotopunktów zameldowali się niedawni zdobywcy trzeciego miejsca na ultra maratonie King of Poland czyli Grzegorz Bogusz i Krzysztof Urbaniak jadący Land Roverem evoque evo3. Słowa Listonosza, będącego jednym z najbardziej doświadczonych pilotów rajdów przeprawowych w Polsce, oddają chyba w stu procentach charakter tegorocznej trasy – „Francu- zajechałeś mnie”. Na drugim miejscu uplasowała się łomżyńska załoga Bogdana i Kamila Modzelewskich, jadąca maszyną własnej konstrukcji na bazie Nissana Patrola, a n na trzecim miejscu rajd ukończyła załoga z Brodnicy czyli Patryk Choszczewski i Mateusz Jańczak, jadący własną konstrukcją na mostach od volvo Laplandera. Swoją mini rywalizację miała również samoistnie powołana przed kilu laty klasa Fiesta. Mianowicie uczestnicy tej klasy samodzielnie czyścili próby z flar i fotopunktów, wydajnie w ten sposób pomagając organizatorom. Serdecznie dziękujemy wszystkim uczestnikom klasy Fiesta za pomoc i zabawę podczas imprezy. Pudło w tej klasie stanowili Alina Wąsowska i Marcin Zygierewicz- Toyota LC120, Andrzej Szlendak i Jacek Majchrzak – Nissan Navara oraz Karolina Aksamit i Piotr Panasiuk -Jeep Grand Cherokee. Na zakończenie imprezy odbył się uroczysty bankiet rajdowy a tańce i śpiewy trwały do wczesnych godzin rannych. Organizatorzy XVI edycji Zmoty Challenge pragną serdecznie podziękować jednostce Straży Granicznej i Policji w Rutce Tartak, oraz w Lubawie na Litwie, Wójtowi Gminy Rutka Tartak p. Piotrowi Sinkiewiczowi oraz wszystkim gospodarzom i sędziom za pomoc w przygotowaniu tak pięknej i malowniczej edycji. Mamy nadzieje, że nasze przeprawowe zakończenie sezonu na Suwalszczyźnie będzie kontynuowane w kolejnych latach bowiem takich wyzwań i takiej atmosfery rajdowej próżno szukać na pozostałych, polskich terenowych arenach.

Marcin Francuz – komandor i pomysłodawca imprezy przeprawowej Zmota Challenge.