Relacje z imprez

Dookoła świata etap 5

Dookoła świata Etap 5Na DS5 pojechałem sam. Pożegnałem klientów w Bangkoku, spędziłem z nimi na motocyklach dwa tygodnie w Laosie, i poleciałem do Kuala Lumpur. W Malezji znalazłem się po raz pierwszy w życiu. Trafiłem na deszczową pogodę, chociaż monsun już się skończył. Lotnisko KLIA2 jest oddalone od centrum o ponad 50km. Wcześniej zarezerwowałem sobie przez internet hotel, również po raz pierwszy w życiu. Dostałem instrukcje jak dojechać do centrum autobusem. Trwało to ponad godzinę i kosztowało 11zł. Autobus był w kiepskiej kondycji i wlókł się strasznie. Przynajmniej miałem czas na obserwowanie okolicy. Miejscami wyglądała jak Polska wieś latem. Zauważyłem też, że samochody mają czarne rejestracje z białymi napisami, jak kiedyś w Polsce. No i oczywiście mają tu ruch lewostronny. Potem jeszcze jeden przystanek metrem, którego wagony nie prowadzi żaden człowiek, ale elektronika i znalazłem się w sercu dzielnicy chińskiej.

Cała obszerna relacja na www.kilometr.com