Relacje z imprez

Moto IBERIADA 2015

Ostatniej jesieni byliśmy w Mołdawii, a tego roku pojechaliśmy na półwysep Iberyjski. Stąd nazwa wyprawy – motoIBERIADA. Wsadziliśmy trzy motocykle na lawetę i zaciągnęliśmy do Valencji, w środkowej Hiszpanii. Dalej Bogdan, człowiek od samochodu, woził nam bagaże, a my śmigaliśmy na luzaka po górach. Rozpoczęliśmy we trzech, ale Przemek odłączył się dość szybko od peletonu. Formuła – o świcie orka, po południu butelka, a noc w krzakach – nie odpowiadała jego potrzebom. My przyjechaliśmy do Hiszpanii i Portugalii, aby się maksymalnie wyjeździć w terenie. Bez zwiedzania, wyjątek Lisbona, bez plażowania, bez udawania radosnych dyziów na wakacjach, bo odpoczywać będziemy w domu. Mimo wcześniejszych ustaleń, jak i co ma być, i tak pojawiły się tarcia i nieporozumienia. Jednakże ja z Tomkiem, realizowałem plan walki z terenem i psującym się KTMem. Ten ostatni dał mi się we znaki, mimo porządnego serwisu przed wyjazdem.

Więcej na www.kilometr.com