Relacje z imprez

Szkoła Mistrzów Lotto rozwiewa szarzyznę w T2

Szkoła Mistrzów Lotto Rozwiewa Szarzyznę W T2Jarek Kazberuk i Robin Szustkowski mogą uznać zakończony niedawno rajd Baja Poland za udany. Co prawda pozostał mały niedosyt związany z miejscem poza podium, ale dwa wygrane odcinki specjalne pokazują, że ich Ford Raptor ma ogromny potencjał. Co więcej jest świetnie odbierany przez kibiców.

Duet Szkoły Mistrzów Lotto zaczął swoją rywalizację fenomenalnie, wygrywając pewnie pierwszy odcinek specjalny, wyprzedzając między innymi aktualnego lidera Pucharu Świata w kategorii T2 Denisa Bierezowskiego. Na drugiej próbie doszło jednak do awarii hamulców, która spowodowała stratę kilku minut.

W niedzielę zespół ruszył mocno do przodu i równie szybko został zatrzymany przez usterkę zasilania, która przekreśliła szanse na podium. Nie odebrała im jednak woli walki. Na ostatnim odcinku Jarek Kazberuk brawurowo poprowadził Forda Raptora, zdobywając drugi skalp podczas Baja Poland.

– Po dwóch zwycięstwach nie możemy być niezadowoleni. Pokazaliśmy, że stać nas na wygrywanie, kiedy nasz samochód nie sprawia problemów. Najważniejsze dla nas było jednak wsparcie i reakcje kibiców. Wielu mówiło, że bardzo nas dopingują, bo wprowadzamy trochę orzeźwienia do kategorii T2, w której jeżdżą w kółko te same samochody: Nissany Patrole albo Navary, Mitsubishi Pajero i Toyoty Land Cruiser. Nasz Raptor rozwiewa nieco tę szarzyznę i dobrze prezentuje się na trasie mówił uśmiechnięty Kazberuk.

Również Robin Szustkowski był po rajdzie w doskonałym humorze i potrafił odnaleźć pozytywne strony w kłopotach, z którymi załoga musiała się zmierzyć. W tym sezonie poznajemy i oswajamy się z naszym samochodem. Co dla nas najważniejsze nie powielamy błędów i usterki, które się pojawiają, to nie jest coś, co wraca. Za każdym razem dotyczą one czego innego. To oznacza, że dążymy do perfekcji i wkrótce wyeliminujemy wszystkie słabe strony. Wtedy zaczniemy wygrywać. I to jest właśnie plan na kolejny sezon komentował.

Zawodnicy Lotto Team mają teraz niecały miesiąc na odpoczynek i przygotowanie do kolejnej rundy Pucharu Świata pięcioetapowego OiLibya Rally w Maroku. Po rajdach ciężko wraca się do rzeczywistości. Człowiek próbuje skoncentrować się na pracy, ale myślami jest wciąż na trasie. Analizuje konkretne sytuacje, wraca do dobrych i błędnych decyzji. Po Dakarze okres zapominania o tych emocjach trwa ponad miesiąc. Po Baja Poland na pewno będziemy potrzebować przynajmniej tydzień, bo emocje, które przeżyliśmy w tym roku były wyjątkowe przyznali zgodnie obaj kierowcy.

więcej na www.szkolamistrzowlotto.pl